Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 466 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

kota Jarosława

czwartek, 17 listopada 2011 15:57

chciałam się odnieść do owej śmierci kota Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ zostałam już skarcona i posądzona o bezduszność.
Mianowicie chcę zakomunikować, że bardzo lubię wszelkie zwierzątka i nigdy żadnego nie skrzywdziłam. Sama miałam psa, który odszedł na moich rękach i bardzo to przeżyłam.
Moja ironia odniosła się do faktu, że wszystkie portale internetowe informowały o tym jakby to była ważniejsza informacja od np. wyboru nowych ministrów w rządzie.
Skoro kot odszedł, to po co Jarek dopuścił do tego, żeby ta informacja (uważam, że istotna dla jego właściciela, ale na prawdę mało ważna dla reszty polskiego społeczeństwa) trafiła na pierwsze strony?
Każdy dobrze wie jak większość przeciwników PiS podchodzi do polityki tego ugrupowania a jeszcze taka informacja obok wiadomości, że na molo w Sopocie matka zabiła 3-letnie dziecko, to cios poniżej pasa i woda na młyn.
Osobiście interesują mnie psy i koty mojej Julci, pies sąsiada z klatki w moim bloku, ale kot Jarka nie interesuje mnie do tego stopnia, żebym o nim czytała z samego rana pijąc poranną kawę.
Mógł to Jarek inaczej załatwić, przynajmniej większe pół Polski by z niego nie drwiło.
p.s. post z miłości do wszelkich zwierząt i z szacunku do nich


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

15 grudnia 2011

środa, 16 listopada 2011 11:26

podły nastrój minął na drugi dzień. Tzn. trzeba było wszystko przemyśleć, ułożyć nowy plan działania i przestawić się psychicznie. Tak też zrobiliśmy, ale było ciężko. Mam nadzieję, że od nowego roku wszystko wejdzie na właściwy tor.
Ostatnio nawet leżąc w łóżku doszłam do wniosku, że może te wszystkie pechowe rzeczy, które nam się przytrafiają to jakiś znak od Boga? jestem wierząca, wcześniej nawet bardzo praktykująca (jak nie poszłam w niedzielę do kościoła, to nie była to dla mnie niedziela). Teraz już się trochę zmieniło. Wszystko przez te afery kościelne i Ojca Dyrektora, którego sam widok źle działa na moje uzębienie (pewnie dlatego szczęki mam krzywe i aparat muszę nosić)
Długo się zastanawialiśmy i doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie jak weźmiemy ślub cywilny!!!!!
Dlaczego cywilny? głównie dla papierów, bo kościelny z wielki weselichem na pewno się odbędzie!
Trudno jest tutaj nam udowodnić, że żyjemy razem, ponieważ nie mamy udokumentowanych 2 lat wspólnego zamieszkiwania, dlatego nie traktuje się nas jako pary. Przez to trudniej mi załatwić jakiś papiery, kursy i itp. rzeczy. Przez to Grzesiek jako singiel płaci najwyższy możliwy podatek itp.
Ślub cywilny ułatwi mi załatwienie wszystkich spraw urzędowych. Być może będę mogła płukać porcik tutaj a nie latać z taką duperelą do Polski. Będę mieć europejską kartę ubezpieczonego, czyli nie będzie problemu polecieć do Polski i zrobić np. jakieś wyniki.
Jest dużo czynników, które się na to złożyły, dlatego z tego wszystkiego w poniedziałek wylądowaliśmy u konsula RP w ambasadzie (bardzo miły Pan w przeciewieństwie do podstarzałej i wypalonej zawodowo Pani w okienku kasowym). Poprosiliśmy, żeby to załatwić jeszcze przed Świętami i wyznaczyl datę na 15 grudnia a już 10 przyleci moja świadkowa z Polski - moja Marteczka, później po wszystkim pojedziemy spokojnie do Polski na Święta.

Dziś rano po przeczytaniu wiadomości na stronach internetowych uśmiałam się strasznie, bo jedną z bardzo ważnych wiadomości był fakt: że odszedł kot Jarosława Kaczyńskiego. Ciekawe kogo teraz Jarek obwini za jego śmierć? też Donalda Nic Nie Mogę Tuska?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

.....

środa, 09 listopada 2011 14:40

jestem tak potwornie zła, wku....ona, załamana ......... itd., że wyć mi się chce z nerwów i bezradności.
Kłopoty mnie przytłaczają i nie umiem sobie z nimi radzić, a takiego pecha jak my to chyba nikt nie miał i nie ma.
Przysłowie mówi, że po siedmiu latach chudych przychodzi siedem lat tłustych. U nas idzie ósmy rok chudy i wizji tłustości nie widać.
Boli mnie głowa i brzuch z nerwów i myślenia.
HELP!!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  197 105  

Wizytówka


lila.wojtyna

O mnie

jestem tu, bo choroba zmieniła moje patrzenie na świat, chcę dotykać wszystkiego co nowe, żeby nic nie stracić i żeby nic mi nie umknęło

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 197105
Wpisy
  • liczba: 119
  • komentarze: 457
Bloog istnieje od: 2720 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl