Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 466 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

2 lata

środa, 28 kwietnia 2010 21:22
a tak w ogóle to teraz mi się przypomniało (aż wstyd), że dzisiaj mija 2 lata od mojej operacji i faktu, że pozbyłam się tej kanalii z mojego ciała. Dla amazonek jest to okazja do obchodzenia kolejnego rodzaju urodzin, następne będę obchodzić w czerwcu jak będzie rok po zakończonej chemii. Ale tak ogólnie, to nie mam dziś nastroju do świętowania, dlatego pewnie o tym nawet nie pamiętałam. Przykro tylko, że tak sama z tym jestem, bo się czuję taka samotna.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

asertywność

środa, 28 kwietnia 2010 13:10
to cecha której nie posiadam. Tłamszę w sobie masę myśli, które bolą mnie i męczą strasznie i pewnie odbijają się na moim zdrowiu. A tak naprawdę wystarczyłoby spokojnie wywalić kawę na ławę i od razu było by lżej. Zbieram się z powiedzeniem co mnie boli już półtorej tygodnia i tak naprawdę nie wiem czego się boję, przecież nikt w mordę mi nie da.
Myślimy, że niby wszystko nareszcie zacznie się układać dobrze, skończy się siedem chudych lat i zaczną się w końcu te tłuste. A tu ciągle kłody pod nogi. Muszę się zebrać z tą pogadanką i albo coś zmienić (znowu), albo zmienić troszeczkę, bo nie może zostać tak jak jest.
Ciężko mi ........

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

straszny tydzień

piątek, 23 kwietnia 2010 21:19
no to mi się dzisiaj dostało od mamy (dobrze, że tylko wirtualna pogadanka była) a utrzymywałam moją złą formę przed nią w tajemnicy, ale co jak żyjemy w XXI wieku i mamy też już umieją obsługiwać komputery i czytać bloogi. A pamiętam jak jeszcze z 7 lat do tyłu mama myszki w rękach nie umiała trzymać, do góry ją podnosiła hihihi ......
We wtorek w szkole było makabrycznie, kaszel na pół sali, nos zatkany nie mogłam oddychać a w głowie niż intelektualny. Z tej bezsilności ukradkiem ze trzy łezki mi poleciały i chciałam jak najszybciej do domu.
W środę było już trochę lepiej, ale po 2 dniach kaszlu i zapchanego nosa byłam tak zmęczona, że zwlec z łóżka się nie mogłam, ale nastało to gdzieś ok. 12 w południe - wstyd,  ale usprawiedliwiony, zrobiłam obiad, ogarnęłam chatę i znowu leżałam.
Czwartek znowu przywitał mnie moim znienawidzonym bólem głowy - tabletki pomogły tylko tymczasowo. W szkole myślałam, że oszaleję a w autobusie, że już do domu nie dojdę, ale wpadłam rzuciłam torbę i kurtkę, znalazłam mojego przyjaciela - KETANOLIKA i wylądowałam w wyrku. Przeszło chyba po godzinie, ale aż dreszcze miałam i zimny pot mnie oblewał.
Po takich doświadczeniach jak te ostatnie wydaje mi się, że jestem już tak zużyta, że odpoczynek na rencie, to coś dla mnie. Z drugiej strony co się dziwić 2 lata wlewów z tego 1,5 roku co tydzień, miały prawo zajechać biedne komórki mojego obszernego ciałka.
Czasem się zastanawiam po co ja to wszystko robię, rezygnuję z pracy, uczę się jakiegoś gulgoczącego języka, zmieniam moje miejsce na ziemi - raczej nie uciekam, ale chcę zobaczyć więcej żeby nigdy nie żałować że czegoś nie zrobiłam.
Dobra mam jakieś słabe dni - również psychicznie i zaraz zacznę wyć.
Chciałam jeszcze mojej wirtualnej Agacie przesłać buziaki i uściski, też wirtualne bo jakoś nie możemy się spotkać.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

chora i to cholernie

wtorek, 20 kwietnia 2010 9:53
już nie pamiętam kiedy mnie tak zmogło. Jest strasznie a nawet tragicznie, chyba już nawet nie można mojego kaszlu nazwać kaszlem, bo to jest raczej pisk więc pewnie to oskrzela balangują a z nosa jak z kranu się leje.
Dzisiaj szkoła, nie wiem jak ja tam wysiedzę. Zresztą muszę chyba udawać, że wszystko jest OK, bo to raczej nieładnie przynosić bakterie do małego pomieszczenia z dużą ilością ludzi, ale muszę iść bo dużo stracę.

Poszukam zaraz jakiegoś przepisu na cebulowy syrop - fuuuujjjjjjjjjjjjjjj

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

ciekawość

niedziela, 18 kwietnia 2010 12:04
zawsze jak się tutaj zaloguję, to najpierw włączam ustawienia i sprawdzam w statystykach, czy ktoś wogóle czyta te moje wypociny i powiem Wam, że mam kilku wiernych czytelników.
.... ale idąc dalej i zaspokajając moją ciekawość poszperałam po internecie i sprawdziłam czy po nr IP komputera można się dowiedzieć, kto właściwie czyta te bazgroły? pogrzebałam i odkryłam stronę na której mogę sprawdzić w jakim kraju, mieście i do jakiej linii internetowej jest podłączony dany komputer.
niektóre osoby mnie zadziwiły (pozytywnie oczywiście)
a wogóle POZDRAWIAM WAS serdecznie w to słoneczne popołudnie z Oslo

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  197 116  

Wizytówka


lila.wojtyna

O mnie

jestem tu, bo choroba zmieniła moje patrzenie na świat, chcę dotykać wszystkiego co nowe, żeby nic nie stracić i żeby nic mi nie umknęło

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 197116
Wpisy
  • liczba: 119
  • komentarze: 457
Bloog istnieje od: 2720 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl