Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 466 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

moja mamcia

środa, 26 maja 2010 14:10
dzisiaj Dzień Mamy, już rano do niej zadzwoniłam z życzeniami - prezencik jutro. Oczywiście płakała :) ach te mamy za to je kochamy, ja moją nad życie serce.
Jutro znowu lecę do Polski i znowu grafik napięty. W piątek rano muszę lecieć do szpitala odebrać papiery, które mieli mi wypełnić. Później prywatna wizyta u dr Piotrusia - chyba jeszcze nie pisałam, że jest najlepszym doktorkiem na ziemi. Po drodze do Wrocławia muszę wstąpić do energetyki i podpisać papiery. Wolne będzie w sobotę i niedzielę, bo w poniedziałek znowu szaleństwo - Wrocław, dentysta i druga najgorsza i biurokratyczna instytucja w Polsce zaraz po Urzędzie Skarbowym - ZUS, aż się boję. We wtorek rano muszę Martę odwieźć do Wrocławia, bo do zagranicznego obozu pracy wyjeżdża :) wrócę do domu, spakuję swoją walizkę i znowu do Wrocławia, bo czas wracać.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wieloryb

sobota, 22 maja 2010 16:05
dziś znowu piękna pogoda co nastraja mnie bardzo pozytywnie. Od mleczów żółto pod blokiem a bzy może za dwa dni dopiero rozkwitną. Grzesiek popłynął na wyprawę. Nasz norweski znajomy ma łódź i już drugi raz zaprosił go na męski wypad. Ostatnio jak wrócił, to był tak podekscytowany, że strwierdził że kupuje łódź :) Pływali po jakiś wyspach wokół Oslo później poszli na kolację i chłopaki zamówili mu ..... wieloryba. Mówił że dostał na talerzu dwa wielkie steki polane sosem śmietanowym i wielki ziemniak i gdyby mu nie powiedzieli co je to by nie wiedział. Ponoć był przepyszny i obiecał następnym razem mi też przywieźć. Chodzi też o to, że na całym świecie tylko w Norwegii i Japonii można podawać w restauracji wieloryby. Sprawa nie jest też taka prosta, bo żeby posmakować tego trzeba mieć łódź i w restauracji okazać się dokumentem. W zwykłym sklepie tego raczej się nie kupi. Poza tym w ty kraju panuje zdrowy tryb życia, który dla mnie jest bardzo korzystny. W norweskim menu obowiązują głównie warzywa i ryby, aczkolwiek fast foody też są i dobrze prosperują :) Kilogram krewetek jest tutaj tańszy niż chleb a w sklepach połowa sklepowych bonet, to ryby głównie łososie. W porcie w centrum miasta w sezonie kupujemy świeże dorsze a na szczupaki to sami jeździmy, nawet mi się kiedyś udało wyciągnąć takiego wariata z wody.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

mokro

piątek, 21 maja 2010 22:20
cholera aż nie chce się uwierzyć dziś w nocy ok. 1 przez moją miejscowość ma przejść fala kulminacyjna, ponoć nie powinna zalać starego miasta, ale jeżeli wysoka woda będzie się długo utrzymywać, to wały przemokną i .....
a tutaj ludzie mieszkają tak



albo też tak


do domu codziennie pływają z centrum miasta mini promami

(zdjęcia mojej produkcji :) więc proszę się nie naśmiewać)
i nic nikogo nie zalewa
a u mnie pełnia lata i  zaczęły się ''białe noce''. Właśnie wróciłam z biegania. W parku sielanka godzina 22 a tam biegają, grają w piłkę, koce porozkładane,  ludzie leżą i korzystają ze SŁOŃCA z boku jakaś chabanina smaży się na grilku. Dzisiaj temp. miała być 23 stopnie, ale myślę że jakieś 27 było - poprostu sielanka.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Święto Króla

poniedziałek, 17 maja 2010 20:20
Co jak co, ale muszę powiedzieć że ten naród norweski jest bardzo patriotyczny. Od rana wszyscy w narodowych strojach (od dzieciaczka w wózku, po babcie 80-letnie)


biegną do centrum pod pałac króla na różne defilady i pokazy. W Polsce gdyby się ktoś z młodzieży ubrał w jakiś strój np. kaszubski, to reszta towarzystwa by go wyśmiała. Dodam jeszcze, że taki strój tutaj kosztuje średnią, norweską wypłatę. W Polsce za te pieniądze można wykupić z 7 wycieczek do Turcji - wersja all inclusive.
Wszyscy z norweskimi flagami oczywiście. Święto przypomina trochę naszego 1-go maja, ale u nas się już prawie tego nie obchodzi a tutaj bardzo hucznie. Później jedzą obiady na mieście i zaczynają się koncerty i domowe grille. Wszyscy bardzo zgrani.
Dużą część tego towarzystwa zajmują tzw. russy, czyli młodzież maturalna. Około miesiąca przed dzisiejszym dniem zbierają się w ekipy, kupują stare autobusy, odnawiają je, montują w nich sprzęt grający i do 17 maja mają prawo jeździć tymi autobusami po mieście, głośno słuchając muzyki i ogólnie imprezując. W ich ubiorze obowiązują czerwone ogrodniczki. To jeden z takich autobusów.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

biegam a może chodzę? :)

piątek, 14 maja 2010 22:28
dziś już drugi raz byłam biegać tzn. połowę trasy biegnę a połowę maszeruję, bo bym padła inaczej, ale dziś kolega mi powiedził, że rosyjskie wojsko siedem kroków biegnie a siedem maszeruje :) więc mam dobrą technikę. Nogi bolą jak cholera, mogła by du..... boleć, to bym wiedziała, że coś się spala, ale damy radę i z tym.
Jutro miał być fajny dzień nad fiordem w domku, ale znajomi stwierdzili, że ich synek będzie do wody uciekał i nici. Szkoda
W poniedziałek jest wielkie norweskie święto - konstytucji tzw. Święto Króla.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  197 115  

Wizytówka


lila.wojtyna

O mnie

jestem tu, bo choroba zmieniła moje patrzenie na świat, chcę dotykać wszystkiego co nowe, żeby nic nie stracić i żeby nic mi nie umknęło

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 197115
Wpisy
  • liczba: 119
  • komentarze: 457
Bloog istnieje od: 2720 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl