Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 236 479 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

to jest ta tęcza, czy jej nie ma?

poniedziałek, 27 czerwca 2011 13:18

nie to żebym nie pisała, ale psia krew nie wiem co tu się dzieje, co napiszę coś i daję publikuj, to nic nie publikuje a wręcz przeciwnie wszytko szlak trafia...... wrrrrrrr
Do tego wszystkiego coś ostatnio nie do życia jestem i najlepiej mi w domu a jeszcze lepiej jak deszcz pada a deszczu tu jak na lekarstwo. Za to w Norwegii leje już czwart tydzień i temperatura jest ok. 16 stopni. Grzesiek jednej głupiej roboty nie może skończyć, bo jest do zrobienia na dworze.
A mnie dobił jeszcze fakt, że po dwukrotnych obietnicach, mój chirurg plastyk stwierdził, że nie zrobi mi dwóch antenek od razu, bo rzekomo NFZ nie zrefunduje. Faktem jest, że gdyby nie mógł to by nie obiecywał. Poza tym spotykałam babki, które miały albo dwa ekspandery wszczepione od razu, albo dwie antenki zrobione. No nic trudno na 11 lipca mam ostatnią 6 operację. Pojadę z myślą, że to już ostatnia. Najgorsze jest też to, że muszę tam leżeć 5 dób po zabiegu a później jeszcze 10 dób czekać na ściągnięcie szwów. Z moich obliczeń wynika, że w Norwegii znajdę się pod koniec lipca, ale jak już pojadę do będę tam siedzieć do upadłego a i tak niezbyt długo, bo port do płukania i jeszcze dentysta :(.
Co do tego zabiegu, to myślę, że pod względem stresu był najgorszy. Miałam moment, że wyłam na tym stole ..... pierwszy raz musiałam być tam w ,,stroju Ewy'', do tego stwierdzili, że dadzą mi znieczulenie tylko miejscowe więc już od początku wszystko widziałam (a wolałabym nie widzieć)  Po czym anestezjolog - ślepy sadysta (nie słuchał co ja mówię, odnośnie wkuwania się, tylko robił po swojemu. Skuł mi rękę i narobił krwiaków, które noszę do dzisiaj. Z bólu tak wyłam) stwierdził, że da na chwilkę znieczulenie ogólne. Zasnęłam na 15 minut. Jak się obudziłam, to już mnie szyli. W środę idę na ściągnięcie szwów i jestem przerażona, bo jest ich jakieś 30 a jeszcze w pachwinie ok. 15. Boję się, bo za każdym razem jakiś szewek przeoczyli. Nawet wczoraj po kąpieli znalazłam jeden stary na tej drugiej piersi.
W tygodniu tzn. jutro chyba pojadę do Wrocławia na prześwietlenie klaty i trochę jestem ciekawa jak wyjdzie, bo teraz dwa implanty przysłaniają dużą część płuc. Przy okazji jak już będę we Wrocławiu to pojadę poszukać jakiegoś stroju kąpielowego i może poprawię sobie nim humor.
Pod koniec pobytu w szpitalu na niebie pojawiła się ....

może to jakiś dobry znak?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

a deszcz leje

czwartek, 09 czerwca 2011 17:23

mama mówi, że w Plosce sucho jak cholera (akurat w Brzegu) a tutaj jak tylko przyjechałam, to codziennie deszcz pada. Bezdeszczowe były zaledwie dwa dni podczas których Grzesiek ruszył do pracy a tak .... lipa. Z chęcią bym zamieniła tą pogodę między Polską a Norwegią. Chociaż tutaj jest też tak, że nawet jak jest bardzo ciepło to zazwyczaj w nocy deszcz pada i nie doświadczy się  zjawiska suchej (czyt. spalonej od słońca) trawy - zawsze jest zielona.
Chciałam poruszyć temat rekonstrukcji piersi. Jeśli jakakolwiek amazonka się nad tym zastanawia, jeśli ma dosyć protezy która wisi w staniku, skóra się od niej poci, przy nachyleniu odstaje od ciała, jest ciężka to gwarantuję, że na samą myśl, że może posiadać ,,normalne'' piersi nie będzie czuła bólu a dowartościuje się w 100%. Kto jest tego najlepszym przykładem - JA. Jak durna jestem moimi grejfrutkami zachwycona. Czasem się zastanawiam czy nie mam obłędu na tym punkcie. Nie będę już wspominać o tym, że wszystkie koszulki na ramiaczkach z głebokimi dekoltami są w moim zasięgu i to jest cudowne. Obecnie jestem na etapie poszukiwania stroju kąpielowego. W poniedziałek wracam do Polski tak bardzo mi się nie chce, bo niczego nie mogę sobie ułożyć i zaplanować tutaj. Wracam, bo w czwartek mają ,,zamontować'' mi ,,antenki'' do moich grejfrutków i będę klęczeć przed lekarzem żeby zrobił dwie na raz. A poźniej to już będę chodzić w koszulkach i bez stanika a co ponad trzy lata męczyłam się z tymi ciężkimi protezami więc teraz mi nikt nie powie, że nie wypada.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

czwartek, 30 marca 2017

Licznik odwiedzin:  178 759  

Wizytówka


lila.wojtyna

O mnie

jestem tu, bo choroba zmieniła moje patrzenie na świat, chcę dotykać wszystkiego co nowe, żeby nic nie stracić i żeby nic mi nie umknęło

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 178759
Wpisy
  • liczba: 119
  • komentarze: 449
Bloog istnieje od: 2631 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl