Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 125 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

wywiad

piątek, 30 lipca 2010 21:15
w czwartek Grzesiek udzielał wywiadu do Twojego Stylu. Ponoć trwało do dwie i pół godziny i nie wiem jak on dał radę, bo to taki straszny choleryk, ale po tej rozmowie zadzwonił do mnie i był bardzo zadowolony tzn. mówił, że bardzo fajnie mu się rozmawiało z tą Panią Izą. Dziś była moja kolej  - kawiarnia na Placu Solnym we Wrocławiu i trzy godziny gadania, nawet nie wiem kiedy to zleciało. Iza nic mi nie powiedziała co Grzesiek mówił, dlatego jestem tak cholernie ciekawa i już się nie mogę doczekać tego numeru, ale przede mną jeszcze sesja zdjęciowa i tutaj byłam w szoku, bo specjalnie z Warszawy przyjedzie ekipa: fotograf, fryzjer i wizażysta. Nieźle. Mają być w przyszłym tygodniu.
Tak więc zapraszam już teraz napewno, do październikowego numeru Twojego Stylu - ja jestem cholernie ciekawa a tu jeszcze cały sierpień i część września trzeba czekać.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

wyniki

czwartek, 29 lipca 2010 11:40
i tak siedzę sobie w Polsce już prawie tydzień i co drugi dzień jakaś wizyta u doktorków. We wtorek dr S. - zastępca ordynatora powiedziała, że moje wyniki są miodowe - krewka, wątróbka i markerki w normie.
Ale co tam te wyniki wczoraj byłam u najmniej lubianego lekarza na świecie - nie u dentysty u tego drugiego :) i powiedział, że moje jajniki zaczynają budzić się do życia i już troszkę wariują, bo je nawet częściej czuję. Ale była radość i łzy w oczach. Już mi nawet perspektywa czekania jeszcze dwa lata nie taka straszne. Razem z Grześkiem cholernie się cieszyliśmy.
Z tego zachwytu poszłam po nowe protezy ...... i zaszalałam. Z dwójek przerzuciłam się na szóstki a co tam. Przy mojej wadze te dwójki wogóle nie były widoczne więc czasem jak mi się zapomniało je założyć, to nie panikowałam. Zobaczymy jak będzie z tymi szóstkami.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

dziwnie

piątek, 23 lipca 2010 15:06
cholipka wstałam dzisiaj rano a tu tak zimno, że się trzeba było porządnie ubrać. Ogólnie temp. tutaj dla mnie jest rewelacyjna, chodzi głównie o moje ''buchy'', które mnie męczą od dwóch lat. Przy takich uderzeniach gorąca i temp. ok. 25 stopni można spokojnie i normalnie funkcjonować, ale dziś pogoda mnie zaskoczyła. Piękne błękitne niebo z
wielkim słońcem i powietrze tak mroźne jakby gdzieć 300 km od Oslo śnieg spadł. Teraz już się troszkę ociepliło.

Od rana szaleję w kuchni, szykuję wałówkę dla Grześka, bo jutro lecę do Polski na jak przypuszczam niezbyt miłe spotkanie z biurokratami z ZUSu. Boję się strasznie. W między czasie zaliczę szpital a tam znowu wyniki (krewka, wątróbka i markery - o zgrozo) i wypłuczemy porcik tak na zapas. Na pocieszenie zaliczę shopping z Marteczką. A tak wogóle to moje protezy się już przeterminowały i bogate państwo polskie, po dwóch latach pragnie zafundować mi nowe a ponieważ te mnie wnerwiają więc skorzystam z tej oferty :)
.......... i tak dwa tygodnie przymusowych wakacji zleci.
a to takie dróżki w górach na północy


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

mamo

wtorek, 20 lipca 2010 20:45
taki mam podły nastrój od wczoraj. Odeszła wczoraj mama koleżanki, mama z którą spotykałam się w szpitalu, bo też była chora.
Od wczoraj niesty jej nie ma .......
Dziś mnie tak naszło, że to była przecież czyjaś mama jakoś nie mogę, jeszcze sobie teraz włączyłam Violettę Villas - ''list do mamy''  (ogólnie za nią nie przepadam) ale ta piosenka .... siedzę i łzy mi same lecą.
Nie wiem co by było gdybym nie mogła już nigdy spotkać Agaty, Ireny, Asi, Dorci, Moni, Kolki i Joaśki. Nigdy tego nie pisałam, ale nie jestem przygotowana psychicznie na takie zdarzenia, nawet nie potrafię napisać tego co mi leży w środku.
Zawsze jak mam taki nastrój, to mam wielka kulę w środku z którą mi tak ciężko.
Kocham cię moja mamciu ......

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Park Vigelanda

czwartek, 15 lipca 2010 14:05
zbieram się od jakiegoś czasu, żeby pokazać moją trasę biegową i coś zebrać się nie mogę, bo mnie trafia to zmniejszanie zdjęć itd. nie mam w tym wprawy, ale ....
wszystko się zaczyna w pięknym parku Vigelanda

wbiegam tam i lecę przez główny deptak

i wybiegam bramą główną

obok bramy głównej jest całkiem niezły plac zabaw dla dzieci

dalej trasa leci wzdłuż bramy parku aż do portu przy półwyspie Bygdøy

na końcu wbiegam między te budynki i zostale mi jakieś 500 metrów i jestem w domu

ogólnie rzecz biorą to biegnę gdzieś 40 minut. Trasa nie jest krótka, bo ma jakiś kilometr. Może też nie jest długa, ale pół drogi biegnę pod górkę a przy mojej formie, to nie lada wysiłek. Jak wpadam do domu, to mam wszystkiego dosyć, ale podświdomie sobie myślę, że to wszystko dla mojego dobra. Pewien mądry facet David Servan - Schreiber w swojej książce ''Antyrak'' napisał, że dla zdrowotności potrzebujemy dziennie pół godziny spaceru, ewentualnie 15 minut joggingu. Ja się do tych zasad stosuję :) chociaż czasem klnę w żywe kamienie :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

wtorek, 26 września 2017

Licznik odwiedzin:  211 802  

Wizytówka


lila.wojtyna

O mnie

jestem tu, bo choroba zmieniła moje patrzenie na świat, chcę dotykać wszystkiego co nowe, żeby nic nie stracić i żeby nic mi nie umknęło

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 211802
Wpisy
  • liczba: 119
  • komentarze: 462
Bloog istnieje od: 2811 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl