Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 125 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

deprecha

wtorek, 26 lipca 2011 20:33

ogólnie to mam lekko depresyjny dzień dzisiaj, bo jakby wszystko szło po myśli to dziś powinnam być w Oslo. Niestety wczoraj mi szwów nie ściągnęli, bo chyba za wcześnie zaczęłam myć (lekko płukać) i ta rana zamiast przysychać jest ciągle troszkę mokra - bleeee ...... Musiałam się zapisać do chirurga na następny poniedziałek. Do tego ta pogoda rozkłada mnie na łopatki i czarne myśli kłębią mi się w głowie.
Co do tego co się wydarzyło w Oslo, to nie mogę nic powiedzieć, bo mnie tam nie było. Z tego co Grzesiek opowiadał to w sobotę i w niedzielę życie zamarło. Na ulicach nie było żywego ducha. Wczoraj rano zanim zaczęli pracować, to musieli przejść dwugodzinne przeszkolenie, coś w rodzaju naszego BHP.
A tak poza tym to może ktoś zna dobry kawał?


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

może ze mnie nie Pamela, ale ...

wtorek, 19 lipca 2011 18:05

Może ze mnie nie Pamela, ale po wczorajszym ostatnim już powrocie ze Szczecina mogę powiedzieć ufffff i juuuupi...... Wygląda to wszystko cudnie, grunt, że ja z tym czuję się wspaniale i jak 101% babka.
W takich chwilach zawsze mówię, że życie jest cudowne .... co prawda jakiś rachunek za prąd przyszedł i mnie lekko wkurzyli, ale zapłacę i zapomnę a grejfrutki codziennie rano i wieczorem jak na nie będę patrzeć będą napawać mnie satysfakcją :)
Dziś pojechałam do pracy i mogłam już pokazać wszystko dziewczynom, były w szoku, że tak można zrobić - ja też jestem. Nawet Marcie przez skeypa pokazywałam, bo tak się cieszyłam a ona ciekawa była.
Ale chcę Wam opowiedzieć o czymś jeszcze, o czymś czego doświadczyłam wczoraj i oczywiście wyłam też dziś jak kopiowałam zdjęcia.
Po liceum chodziłam do studium troszkę babskiego. Było nas tam trochę i miałyśmy takie swoje zgrane grupki. W mojej była Brygidka, Dorota, Marta, Edzia i oczywiście ja. Wracam wczoraj ze szpitala sprawdzam pocztę a tam wiadomość od jakiejś Edyty M...... Myślę sobie kto to? A to się okazuje, że to Edytka ze studium. Po kilku wiadomościach okazało się, że Edzia czyta bloga i sprawiła mi niesamowitą niespodziankę przez którą wyłam pół wieczoru (oczywiście ze wzruszenia). Edytka mieszka w Anglii i w weekend odbył się tam bieg na 5 km for Cancer Research Charity - jest to organizacja wspierająca kobiety chore na raka, które odeszły bądź przetrwały i za te które walczą. Na zdjęciu jest między innymi Edytka

Każda babka miała na koszulce numer i miała tam też napisać za czyje zdrowie biegnie i ta moja Edzia wpisała mnie

Cholera jasna jakie to miłe i fajne uczucie. Ktoś gdzieś o mnie pamięta a ja myślałam, że ja jestem zwykłym, szarym, anonimowym człowieczkiem.
Boże dziękuję Ci za takich znajomych i przyjaciół .......


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

ach ta matka natura

niedziela, 10 lipca 2011 22:10

odnośnie tej tęczy, to mam nadzieję, że nie igra ze mną.
Moje jajniczki, pomimo tamoxifenu, co miesiąc budziły się idealnie tego samego dnia a czasem o podobnej godzinie. W tym miesiącu coś sobie ze mną w kulki  lecą, bo zamiast ok. 6 lipca się przebudzić, to one do dnia dzisiejszego śpią, teraz to niech już śpią i wstaną dopiero we wtorek po operacji, bo jeśli mają to zamiar zrobić np. jutro w pociągu w drodze do Szczecina na ostatnią 6 operację to się zapłaczę. Może to ze względu na mój stres, tak sobie folgują. Tak więc proszę o trzymanie kciuków, żeby we wtorek wszystko wyszło planowo.
Poza tym nie wiem jak, ale popsułam myszkę w Marty komputerze a bez myszki przynajmniej dla mnie to jak bez ręki, bo tym ,,czymś'' co nawet nie wiem jak się fachowo nazywa, nie umiem się obsługiwać.
W tygodniu udało mi się sprzedać Grześka stare auto, które stało już dwa lata, nie paliło i miało parę poważnych wad. Może suma jaka została osiągnięta nie była zawrotna, ale przynajmniej strupa się pozbyliśmy. Dodam jeszcze, że nerwów było przez niego byla cała masa, bo się okazało że Grześka brat ubezpieczenia nie płacił 2 lata - tragedia. Ale nawet dzisiaj zadzwonił facet co go kupił - szczęśliwy i zadowolony, bo już auto uruchomił i jest na chodzie. Tak więc ja szczęśliwa, że się go pozbyłam a on szczęśliwy, że kupił.
Na dworze 30 stopni a mi od trzech dni smarki z nosa lecą, gardło boli, płuca wyrywa ze środka itd. i od czego? nie mam zielonego pojęcia.
Tęsknię za moją Marteczką i szkoda mi jej, bo jak zawsze wracała z tej Francji ok. połowy lipca, to w tym roku wróci ok. 20 sierpnia. Nie wiem dlaczego, ale mam wyrzuty sumienia, że musi tam zapierniczać a ja tutaj siedzę i bąki zbijam. Ale już powiedziałam, że jak teraz wrócę z tego Szczecina, ściągnę szwy, to jak już pojadę do Norwegi, to przylecę gdzieś w październiku do dentysty i port wypłukać.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

wtorek, 26 września 2017

Licznik odwiedzin:  211 799  

Wizytówka


lila.wojtyna

O mnie

jestem tu, bo choroba zmieniła moje patrzenie na świat, chcę dotykać wszystkiego co nowe, żeby nic nie stracić i żeby nic mi nie umknęło

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 211799
Wpisy
  • liczba: 119
  • komentarze: 462
Bloog istnieje od: 2811 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl