Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 254 470 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

znowu to samo

wtorek, 31 sierpnia 2010 14:48
może tytuł świadczyć o lekkiej przesadzie z mojej strony, ale nawet nie mam natchnienia i weny żeby lecieć do Polski. Za cztery godziny już tambędę, ale tylko na trzy dni i znowu bieganina. Ciekawa jestem tylko czy w szpitalu i ZUSie wszystko załatwię? - grafik tradycyjnie pęka w szwach. Dobrze że chociaż słońce gdzieś przez chmury się przebija, może i humor mi się poprawi.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

dobry Bóg czuwa nade mną

poniedziałek, 23 sierpnia 2010 13:24
wczoraj znowu brzuch mnie zaczął boleć i tak bolał do wieczora. Nie byłoby w tym nic dziwnego ale czułam go też całą noc. Wstałam rano również z boleściami poszłam do ubikacji i ...................... jaka radość nastała MOJE JAJNIKI SIĘ OBUDZIŁY i to tak szybko, po dwóch i pół miesiąca od zakończenia kłucia mnie Zoladexem.
Bóg czuwa nade mną i pomału pozwala mi spełnić moje największe marzenie. Jestem cierpliwa i będę czekać, bo warto.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

grzybobranie

niedziela, 22 sierpnia 2010 18:16
dzisiejszy dzień uznać należy za udany.
Składał się z dwóch części pierwsza, to konkretna wędrówka po lesie, ale wędrówka po skałkach i górkach - w górę i w dół, była nawet przeprawa przez jakieś bajorko, trochę się w nim podkąpaliśmy (tylko buty) a ile grzybów nazbieraliśmy. Takich prawdziwków, kozaków i podrzybków jak tutaj jeszcze nie miałam przyjemności nigdzie znaleźć. Ponoć Norwegowie raczej nie zbierają grzybów, bo twierdzą że są nadal skażone czarnobylem :) i niech tak sobie myślą, za to Polacy im lasy wyczyszczą. W związku z tym właśnie się suszą dwie blaszki naszych świątecznych grzybków.




druga część dnia polegała na blogim odpoczynku po tym grzybobraniu. Dlatego w drodze powrotnej zboczyliśmy nad jeziorko. Wcześniej Grzesiek przygotował w domu cały ekwipunek: kurczaczka, ogóreczki, bułeczki itp. i nad jeziorkiem leżąc na kocyku zjedliśmy obiadek z grilla - pychotka była może też dlatego, że już solidnie głodni byliśmy po tym łażeniu.

Teraz jak już siedzę w domu to wyłazi ze mnie całe zmęczenie i padam na ........

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

sesja

piątek, 20 sierpnia 2010 13:14
sesja, sesja i po sesji. No niestety nie była zbyt wymarzona, bo była robiona tutaj w Oslo a z racji, że musieli wynająć norweskiego fotografa to obyło się bez całej pozostałej świty. Włosy sama sobie zrobiłam, make-up również tylko fatałaszki niektóre  fotografka - Sandra Jensen przytargała. Zdjęcia zrobiła w moim ulubionym Parku Vigelanda - parku miłości ponoć. Wszyscy ludzie się zatrzymywali i patrzyli co to sie dzieje. Bawiałam się świetnie, tylko mój Gregutek bardzo spięty był, ale co się dziwić, to jego pierwsze takie zdjęcia ja to już stara wyga w tej kwestii jestem :) hihihi
W każdym bądź razie zdjęcia wyszły boskie, bardzo mi sie podobały. Pani fotograf ma nam je zgrać i podarować na pamiatkę - super, czekamy.
Co do artykułu, to mam mieszane uczucia, bo jednak każda gazeta kieruje sie tylko i wyłącznie swoimi regułami i żeby uzyskać zamierzony cel są w stanie wykorzystać nawet człowieka po przejściach. Boję się dlatego, że żadnej autoryzacji nie zrobiłam, ale umowa była też inna. Trudno czekamy do września i zobaczymy co z tego wyszło.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

mama na wakacjach

niedziela, 15 sierpnia 2010 20:56
chyba dawno mnie nie było. Sytuacja była nadzwyczajna na wakacje przyleciała mamcia i tatko więc rozumiecie czasu nie miałam. Rano śniadanie, po śniadanku pyszna kawka z pianką i na miasto. Później obiad i błogie leżakowanie. Byli tylko tydzień i wczoraj wsiedli do samolotu. Bardziej się stresowałam ich lotem niż swoim, ale chyba byli zadowoleni. Mama to raczej wniebowzięta gorzej z tatą, bo czasem sie nudził. Pogoda też dopisała w zeszłym roku jak Marta tu była, to na koniec powiedziała: ''błagam Was już mnie więcej tutaj nie zapraszajcie. Tu jest tak zimno'' - ma się rozumieć jest bardzo ciepłolubna.
A u mnie nic nowego znowu bukowanie biletu na samolot. Ostatnio stwierdziłam, że jeszcze dobrze z Polski nie wylecę a już liczę kiedy znowu muszę przylecieć, ale teraz jadę tylko na trzy dni. Mam nadzieję, że wszystko załatwię.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, 27 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  197 133  

Wizytówka


lila.wojtyna

O mnie

jestem tu, bo choroba zmieniła moje patrzenie na świat, chcę dotykać wszystkiego co nowe, żeby nic nie stracić i żeby nic mi nie umknęło

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 197133
Wpisy
  • liczba: 119
  • komentarze: 457
Bloog istnieje od: 2720 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl